|
Ze źródeł zblizonych do... |
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
15.01.2008. |
Sytuacja na granicy brombracko – avestańskiej z miesiąca na miesiąc się pogarsza. Od incydentu z ósmego grudnia 2007 w zasadzie ani przez chwilę stosunki między rządami obu państw nie poprawiły się. Mało tego rząd Avestanu przedstawia coraz „wyraźniejsze” i „pewniejsze” dowody na to, że Brombracja ukrywa przed opinią publiczną świata próby badań nad nową bronią. Według władz Avestanu nie chodzi tu o nowy czołg, samolot czy karabin, ale o coś co może być bronią masowego rażenia...
Może MOAB? Oskarżenia avestańskie coraz wyraźniej
wskazują na prawdopodobieństwo badań nad tego typu bronią. Mimo
obecności kontyngentu ONZ na tym terenie dochodzi do naruszeń granicy
przez oddziały dywersyjne Brombracji. W końcu rząd Avestanu wystąpił do
Rady Bezpieczeństwa ONZ z prośbą o zezwolenie na wprowadzenie do strefy
buforowej przy granicy z Brombracją „pewnych sił” w celu zabezpieczenia
granicy przed coraz częstszymi prowokacjami ze strony Brombracji. ONZ
wydał zgodę na taki ruch avestańskiemu rządowi, zaznaczając
jednocześnie, że jeżeli Brombracja wystąpi z podobną prośbą, też
pozytywnie się do niej ustosunkuje. Poza tym ONZ nadal utrzymuje na tym
terenie swój kontyngent.
Od kilku dni trwają ruchy wojsk po obu stronach
granicy. Jedyne obostrzenia, jakie nałożyła Rada Bezpieczeństwa na obie
strony, dotyczą obecności ciężkiego sprzętu. Żadna ze stron nie dostała
zgody na wprowadzenie na teren strefy kontrolowanej przez ONZ czołgów,
BMP czy APC. Jedyne dopuszczone środki transportu to ciężarówki i
samochody terenowe. W nagłych przypadkach, kiedy zależy na czasie w
celu ratowania zdrowia, zezwolono na interwencję śmigłowców obu stron.
Oczywiście tylko w ramach swojej przestrzeni powietrznej.
Tak więc siły Brombracji po swojej stronie założyły
bazę i z niej wysyłają patrole „uszczelniając” granicę. Tak samo
Avestan przerzucił swoje jednostki w pobliże granicy i założył bazę
polową. Oczywiście wojsko avestańskie również patroluje swoją stronę.
Sytuacja jest bardzo napięta, minimum raz dziennie dochodzi do spotkań
patroli brombrackich z avestańskimi, czasem dochodzi do wymiany ognia.
Świat przygląda się rozwojowi wypadków. Czyżby miało
dojść do kolejnej wojny w Europie? Od kilku dni różne państwa wysyłają
swoich przedstawicieli do Tremest i Belgorodu w celu nakłonienia
prezydentów i szefów rządów do nawiązania rozmów i podjęcia próby
rozwiązania konfliktu drogami dyplomatycznymi. Niestety, jak na razie
bezskutecznie...
|
|
Zmieniony ( 02.03.2008. )
|