|
2005
W roku 2005 w Avestanie doszło do wielu incydentów. Władze próbowali przejąć wojskowi którzy sympatyzowali z byłym układem politycznym sprzed odłączenia się Avestanu, Brombracji i innych byłych republik. Po kilku miesiącach udało się względnie ustabilizować sytuację. Ważnym wydarzeniem był zamach na prezydenta. Dzień 2 października 2005 roku przez wielu obywateli państwa jest uznawany za symbol walki z byłym układem sił i początkiem „nowego” czasu w polityce avestańskiej. Prezydent Modrzew próbował wymienić kadrę sił zbrojnych w taki sposób żeby wyeliminować pewne „elementy postkomunistyczne” mogące w przyszłości ponownie próbować przewrotu. 18 grudnia rozpoczęła się operacja „oczyszczania dowództwa sił zbrojnych, jej początkiem była „Kryształowa Niedziela” kiedy to we wszystkich koszarach i bazach sił zbrojnych siły lojalne Modrzewiowi podjęły zdecydowane akcje przeciw wskazanych oficerom. Udało się to częściowo. Spora grupa oficerów wymknęła się i ukryła w górach oraz przekroczyła granicę Avestanu.
W tym samym roku Brombracja, zachodni sąsiad Avestanu, zaczęła współpracować z UE i NATO. To pierwszy kraj regionu który tak szybko i jednoznacznie określił swoją politykę i dążenia gospodarczo-polityczne. Nie cały rok po zakończeniu walk z Avestanem w strefie granicznej została utworzona zdemilitaryzowana strefa buforowa. Oba kraje zgodziły się na wprowadzenie do niej sił ONZ. Po zamachu na prezydenta Avestanu i określeniu konkretnych celi w polityce avestańskiej, oba państwa podpisały porozumienia które doprowadziły do wycofania sił ONZ z terenu strefy zdemilitaryzowanej. Wszystko wskazywało na to, że wreszcie sytuacja w regionie się uspokoi i ustabilizuje.
2006
Rok 2006 niestety znów okazał się dość niespokojny. Zbiegli oficerowie armii avestańskiej zdołali zebrać wokół siebie ludzi którym nie podobał się pro-zachodni kierunek rozwoju państwa. Coraz częściej dochodziło do starć z siłami rządowymi. 5 lutego 2006 miał miejsce incydent w którym na przedmieściach La Biany Wojska rządowe starły się z rebeliantami. Celem operacji rządowej było przechwycenie niezidentyfikowanego wcześniej ładunku na przerzuceniu którego bardzo zależało grupie rebeliantów dowodzonych przez byłego dowódcę „północnej” jednostki straży granicznej niejakiego Aftana. W operacji udział wzięły jednostki Brytfanii i Stanów Zrobaczonych Hameryki. Cała operacja zakończyła się potężnym fiaskiem, w zasadzie jej wynikiem była wielka tragedia. Miasto La Biana przestało w części istnieć po tym jak niezidentyfikowanym ładunkiem okazał się być taktyczny ładunek atomowy umieszczony w tzw. „walizce atomowej”. Niestety fanatyczni rebelianci w obliczu klęski zdetonowali ładunek. Część miasta i okolica w promieniu 10 km od epicentrum doświadczyły zagłady. Skażenie utrzymuje się na tym terenie nadal. Nie jest zabójcze ale przekracza wszelkie normy uznane za bezpieczne.
Po wszystkim zaczęto doszukiwać się „źródła” z którego udało się rebeliantom pozyskać taką broń, okazało się, że atak terrorystyczny na bazę wojskową Stanów Zrobaczonych Hameryki na wyspie Guandalalupa, który miał miejsce 18 stycznia 2005 w wyniku którego nic nie zginęło z magazynów bazy wg rządu hamerykańskiego, był precyzyjnie zaplanowanym zadaniem mającym na celu wykraść „walizkę” której oficjalnie tam nie było. Po ustaleniu tych faktów rząd prezydenta Modrzewia oficjalnie potępił „ciche” działanie rządu Stanów Zrobaczonych Hameryki i nakazał wycofanie ich kontyngentu z terenu Avestanu. W zasadzie kończąc współpracę militarną z tym krajem.
Wiosna i lato 2006 roku to w zasadzie okres wojny domowej i czystek etnicznych. W pewnych działaniach rząd i siły rządowe wspierane były przez kontyngenty sił Królestwa Brytfanii.
Na początku czerwca w regionie znów zawrzało. Tym razem rząd Brombracji na podstawie danych wywiadu zaczął podejrzewać że w sąsiedniej Gorgonii ma zostać uruchomiony proces wydobycia materiałów rozszczepialnych do produkcji „energii atomowej”. Oczywiście rząd Gorgonii zaprzeczył tym rewelacjom i zdementował te „pogłoski”. Mimo to 2 czerwca na teren DMZ Gorgonii wkroczyły siły specjalne Brombracji z zadaniem skontaktowania się z agentami posiadającymi dowody na „atomowy” proceder Gorgonii. Oczywiście ruchy wojska na terenie Brombracji przy granicy z Gorgonią nie umknęły uwadze wywiadu Avestanu. Władze avestańskie zdecydowały się wysłać z zadaniem rozpoznania ruchów i intencji własne siły. 3 czerwca w nocy doszło do potyczki między dwoma oddziałami na terenie Gorgonii. W wyniku dotkliwych strat siły avestańskie zostały natychmiast wycofane. Oficjalnie żaden z rządów trzech państw nic nie wie o „rzekomym” incydencie, ale dość szybko w mediach zachodnich ukazały się dość szczegółowe informacje na temat tych działań.
Sytuacja polityczna między Brombracją a Avestanem kolejny raz zaogniła się. Po raz kolejny oba kraje zaczęły stawiać sobie zarzuty o nielegalne działania wojskowe na własnych terytoriach. Na szczęście po ostrych interwencjach Rady Bezpieczeństwa ONZ i kilku krajów europejskich udało się powstrzymać eskalację konfliktu.
W lipcu doszło do następnego incydentu który nadszarpnął tym razem relacje rządu Avestanu z rządem Królestwa Brytfanii. W pobliżu La Biany avestańskie służby bezpieczeństwa „ukryły” w swoim kompleksie szkolno-rekreacyjnym córkę Księżniczki Anny, żony księcia brytfańskiego Jerzego. Ostatnią wolą księżniczki przed jej śmiercią było, żeby jej córka Kinga nie wróciła do Brytfanii przynajmniej do czasu zakończenia sprawy rozwodowej w sądzie i sprawy o przyznanie praw opieki nad Kingą jej rodzinie.
15 lipca 2006 doszło do próby odbicia dziecka przez siły specjalne Królestwa Brytfanii. Próba zakończyła się zabiciem członków rodziny, ochrony i pracowników służby bezpieczeństwa Avestanu którzy byli oddelegowani do zapewnienia ochrony Kindze i jej opiekunom. O losach dziecka oficjalnie poinformował świat rzecznik rządu brytfańskiego twierdząc że Kindze nic nie jest i że kilka dni po „uwolnieniu” znajduje się w szpitalu rządowym w stolicy Brytfanii, Blondynie.
Dwóch oficerów służby bezpieczeństwa Avestanu którzy przeżyli tą operację stwierdzili, że sposób w jaki siły specjalne wkroczyły na teren ośrodka w którym przebywała rodzina Kingi raczej nie dał szans dziecku na przeżycie. Żołnierze użyli granatów i „strzelali” do wszystkiego i do wszystkich, w sposób taki jakby ich zadaniem nie było ratowanie kogokolwiek tylko wyeliminowanie osób mogących zaszkodzić wizerunkowi rodziny królewskiej.
Ta operacje całkowicie odcięła wszelkie drogi dialogu z rządem brytfańskim. Prezydent Modrzew jeszcze tego samego dnia postawił ultimatum rządowi Brytfanii co do terminu wyprowadzenia swojego kontyngentu z terenu Avestanu. Wydał rozkaz otoczenia bazy brytfańskiej i „dopilnowania”, żeby w ciągu 72 godzin ostatni brytfański żołnierz opuścił Avestan. Jednostki które zostały wysłane do „zabezpieczenia” bazy Brytfańskiej dostały jasne wytyczne: w razie nie wywiązania się z terminu wycofania przypuścić szturm na pozycje Brytfańskie. To był koniec współpracy z Królestwem Brytfanii.
2007
Kolejny raz Avestan zwrócił uwagę świata na siebie kiedy w jednej z kolonii brytfańskich dosżło do serii incydentów na poziomie „walki wywiadów”. W Indistanie wywiad brytfański odkrył siatkę szpiegowską którą „zbudował” wywiad avestański. Zadaniem tej siatki miało być zbieranie informacji na temat planów Królestwa co do terytoriów „podległych” koronie. Avestan w ten sposób szukał możliwości „odegrania” się na Brytfanii. W wyniku sprawnego działania służb brytfańskich udało się zlikwidować siatkę ale niestety jej „szef” zdołał zbiec. Przez kilka dni toczyła się „zabawa” w kotka i myszkę wzdłuż granicy Indistanu z Buthaną. Ostatecznie zbiegowi udało się przekroczyć granicę i zniknąć. Operacja pościgowa miała kryptonim „Gardziel”.
Po niespełna miesiącu w Indistanie znów zawrzało za sprawą walk sił avestańskich z miejscową partyzantką. Siły Avestanu korzystająć z „gościnności” Buthany wypuszczały się na bojowe patrole na tereny Indistanu likwidując bazy partyzantów Kashebskich którzy znaleźli sobie w tym kraju idealne miejsce na potrzeby szkolenia swoich oddziałów. Jedna z głośniejszych operacji tego typu nosiła oznaczenie kodowe „CLADES”. W jej toku ostatecznie udało się powiązać partyzantkę kashebską z siłami specjalnymi Brytfanii. Od tej pory rząd Modrzewia był pewny że w aktywności bojówek Kashebskich na terenie Avestanu maczają palce siły specjalne Królestwa Brytfanii.
Mimo sytuacji jaka powstała na linii Tremest – Blondyn pod koniec lipca udało się podpisać kilka porozumień między rządami Avestanu i Brytfanii na mocy których zaprzestano wszelkich wzajemnych akcji zbrojnych. W tym samym czasie ruszyły negocjacje członkowskie w sprawie przyjęcia Avestanu do struktur UE i NATO. Nie wiadomo dokładnie co przyczyniło się do takiego zwrotu sytuacji ale faktem jest, że Prezydent Modrzew po podpisaniu ostatnich porozumień zdobył się na deklarację, że zrobi wszystko aby odkryć i ukarać sprawców ostatnich pogromów na ludności kashebskiej, tym bardziej że był to jeden z podstawowych warunków przyjęcia Avestanu do UE. Wynikiem tej deklaracji była cała seria operacji wojskowo – policyjnych mających na celu odnalezienie masowych grobów i sprawców mordów. Poleciało kilka „głów” w dowództwach jednostek które walczyły z partyzantami jeszcze pół roku wcześniej i uważanych wtedy za patriotów i sprawiedliwych. Tym ruchem prezydent Modrzew na pewno przysporzył sobie kolejnych wrogów we własnym otoczeniu.
Powtórzyła się sytuacja sprzed ponad roku, kilku oficerów i nie określona bliżej liczba „ich” żołnierzy znów uciekła w góry. Innym elementem tego „zwrotu” w polityce rządu w Tremest było ponowne wyrażenie zgody na wprowadzenie do strefy zdemilitaryzowanej na granicy z Brombracją sił ONZ w tym Królestwa Brytfanii i Stanów Zrobaczonych Hameryki.Jedna z ostatnich operacji wymierzonych przeciw zbrodniarzom i mająca na celu zebranie dowodów ich zbrodni miała miejsce 7-9 września 2007 roku. Nie przyniosła spodziewanych efektów. Nie znaleziono miejsc masowych pochówków jedyne na co trafiono to kilka oddziałów renegatów i stoczono z nimi kilka potyczek.
Do grudnia był względny spokój w strefie przygranicznej. Niestety z niewiadomych pobudek rząd Brombracji znów wysługując się bojownikami kashebskimi wykonał kilka rajdów na teren Avestanu. Zaraz po tym kiedy avestańska straż graniczna wykryła ruchy obcych w strefie przygranicznej natychmiast na polecenie rządu Modrzewia przystąpiono do próby pojmania i zidentyfikowania agresorów. Wynikiem tej operacji przeprowadzonej 8 grudnia 2007 roku było odkrycie śladów po aktywności obcych sił, oraz nieszczęśliwy incydent w wyniku którego śmierć ponieśli dwaj żołnierze avestańscy którzy zginęli w wyniku fatalnej pomyłki od kul swoich kolegów. Sytuacja w regionie znów zaczęła się zaostrzać. Obie strony zaczęły nawzajem się oskarżać o tę prowokację. Następstwem tych wydarzeń było ponowne wzmocnienie liczebności sił ONZ w strefie zdemilitaryzowanej.
\
2008
Jak widać obecna sytuacja polityczno – militarna w regionie jest bardzo skomplikowana i napięta. W zasadzie z dnia na dzień może się zmienić całkowicie układ sił i „sojuszy”. Mimo to ONZ i UE robią wszystko żeby powoli umacniać swoje wpływy w obu państwach. Są przygotowywane wielkie plany pokojowe które mają wreszcie zagwarantować spokój i zgodę między tymi dwoma państwami ale niestety realia są dość trudne. Najbliższe dni i miesiące pokażą jaką drogę wybiorą rządy w Tremest i Belgoradzie.
Nie zapominajmy także o tym że w obu krajach żyją i funkcjonują ludzie uznani przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodniarzy wojennych. Za kilkunastoma z nich zostały wydane międzynarodowe listy gończe. Siły ONZ mają obowiązek w miarę możliwości schwytać i dostarczyć tych ludzi przed oblicze trybunału w Hadze. Wiadomo też, że Avestan jak i Brombracja zorganizowały spektakularne nagłośnione w mediach procesy w których zaocznie skazano podejrzanych z sąsiedniego kraju na kary śmierci i dożywotnich więzień. Prasa światowa spekuluje czy przypadkiem Avestan i Brombracja nie prowadza jakichś cichych operacji wywiadowczych mających na celu wzajemne wyeliminowanie zbrodniarzy.
|