|
2-4 czerwiec 2006.
Pierwsza edycja gry z powstającej serii
„48H”. Poniżej przedstawione są fabularne założenia gry w formie wprowadzenia
dla obu stron konfliktu avestańsko – brombrackiego.
Brombracja:
Politycy Gorgonii uzyskali informację o tym że jedna z firm
z branży geologicznej odkryła dość znaczne złoża uranitu o zawartości uranu od
0.5 do 1.1%. Wywiad Brombracji zaniepokojony możliwością uruchomienia w
Gorgonii projektów wydobycia i wzbogacenia uranu a co za tym idzie możliwości
badań nad bronią „A” podjął odpowiednie kroki w celu „rozwiązania” problemu.
Kolejnym zagrożeniem jest możliwość „przecieku” tych informacji do Avestanu.
Przygotowano operację wykradzenia i przekazania danych (zdjęcia SAT, badania
geologiczne i radiometryczne, mapy z zaznaczonymi złożami) potrzebnych do
„zlikwidowania” zagrożenia. Dobrze opłaceni ludzie podjęli ryzyko i udało im
się wykraść całą dokumentację. Problemem pozostało przekazanie jej Brombracji.
Jako że ludzie którzy wykradli dokumenty są, nie ma co tego ukrywać, przestępcami
na terenie Gorgonii są poszukiwani i raczej nie ma możliwości aby przekroczyli
granicę z Brombracją (konflikt w Avestanie otwarta wojna między Gorgonią a
Katangą i udział obu krajów mniej lub bardziej „jawny” w tych konfliktach
spowodowały całkowite zamknięcie granic i uszczelnienie ich aż do granic
absurdu).
Władze Brombracji zdecydowały się wysłać na teren Gorgonii oddział specjalny z
zadaniem spotkania się z najemnikami i odebrania „przesyłki”. Miejsce spotkania
zostało wyznaczone na terenie strefy zdemilitaryzowanej pasa granicznego między
Bromobracją a Gorgonią.
31.05.2006 ostatni komunikat przekazany przez oddział operujący w DMZ na
terenie Gorgonii: ...”Jesteśmy w miejscu spotkania czekamy na „przesyłkę”....
Łączność była ustalona na krótkie kilku sekundowe przekazy w jedną stronę co
1,5 godziny. Od ostatniego meldunku minęło już ponad 35 godzin i nie wiadomo co
się stało ani co się teraz dzieje z oddziałem i przesyłką.
Zadaniem strony brombrackiej w tej
grze było założenie bazy, odnalezienie dwóch wież (widokowo-obserwacyjnych) i
oparciu o jedną z nich centrum łączności radiowej. Następnie patrolowanie
strefy DMZ w celu zlokalizowania pozycji zaginionego oddziału, przechwycenia go
i umożliwienie mu powrotu. W razie braku kontaktu siły Brombracji miały
wyjaśnić co się stało z oddziałem a przede wszystkim z materiałami które miały
zostać dostarczone na teren Brombracji.
Avestan:
28.05.2006
Wywiad doniósł o nierozpoznanej aktywności w strefie DMZ na terenie Gorgonii.
Być może to kolejne ruchy przemytników lub nie zgłoszony ruch którejś z firm
geologicznych pracujących w sąsiedztwie DMZ. Trwa ustalanie która z firm
przerzuca swój sprzęt i ludzi w nowe miejsce pracy.
30.05.2006
Jeden z agentów „pracujący” w jednej z firm geologicznych Gorgonii złożył
meldunek o eksplozji gdzieś w południowej części strefy DMZ. Usłyszał eksplozję
w okolicach przedpołudniowych „ocenił” że mogła mieć miejsce jakieś 20-30 km na północ od miejsca w
którym „pracuje”. Dostał rozkaz sprawdzenia tego miejsca.
1.06.2006
Nie nawiązano dotychczas żadnego kontaktu z agentem.
Zadaniem
strony avestańskiej było przeprowadzenie długiego i skrytego patrolu w celu
wyjaśnienia wzmożonego ruchu wojsk brombrackich przy granicy z Gorgonią.
Dodatkowym zadaniem była próba kontaktu bądź wyjaśnienia jego braku z
zaginionym agentem. Z racji tego że siły specjalne Avestanu nie dostały
oficjalnej zgody od rządu na wejście do strefy DMZ cała operacja była
przeprowadzana całkowicie skrycie. Dowództwo założyło ciągły ruch bez
zakładania jakichkolwiek baz na dłużej niż 10-12 godzin.
Gra, patrząc na nią z dystansu 2 lat,
wyszła średnio. Po pierwsze była to pierwsza impreza tego typu (z założenia
miała trwać dwie doby) dla większości uczestników. Niestety pogoda dołożyła się
dość dobitnie do zweryfikowania przygotowania uczestników (zwłaszcza po stronie
avestańskiej). Pierwsza noc, temperatura spadła w okolice 2 stopni celsjusza
(2 czerwiec), następnego dnia po południu zaczęło padać i temperatura nadal nie
chciała przekroczyć granicy 10 stopni. Niestety dało to w kość. O ile strona
brombracka wysyłając patrole mogła mieć ten komfort że ich ludzie po powrocie
mają jakieś „schronienia” w bazie, o tyle Avestańczycy wracając z
kilkugodzinnego patrolu pakowali na grzbiet sprzęt i ruszali dalej żeby po
kilku kilometrach zrzucić wszystko pod drzewami w krzakach i iść na następny
patrol. Po południu w sobotę zaczęło padać morale. I wieczorem podjęta została
decyzja o przebazowaniu sił w pobliże strefy ewakuacji. W czasie przebazowania
„szpica” patrolu trafiła na patrol wroga, wywiązała się wymiana ognia, po
której dowódca podjął decyzję o natychmiastowej ewakuacji ze strefy działań.
Decyzja została podjęta w wyniku strat jak i utracenia podstawowego statusu
misji – COVERT. Gra skończyła się w nocy z soboty na niedzielę.
W zasadzie żadna ze stron nie osiągnęła swoich celów i nie
wykonała w 100% postawionych przed nią zadań. Cóż tak bywa „na wojnie” ;)
Na pewno atutem niezaprzeczalnym było to, że ta gra się w
ogóle odbyła, że uruchomiliśmy w „środowisku” coś co można było nazwać MILSIMEM
jako takim. Niedosyt pozostał. Ale z drugiej strony też dostaliśmy pewnego
rodzaju „nauczkę”. Każda następna gra tego typu powinna się udać lepiej.
Wiele zarzutów z obu stron padło pod adresem drugiej strony,
pod adresem organizatora/organizatorów. Część słuszna, część nie. W tej chwili
na spokojnie można je oceniać i analizować. Na gorąco niestety wiele słów padło
niepotrzebnych. Ale tak to już jest. Grunt że pomijając sprawy organizacyjne,
decyzyjne i kilka innych aspektów gry można chyba spokojnie stwierdzić że
większość ludzi którzy byli mimo wszystko nie uważali tych godzin za stracone.
Thor.
(To moja wersja jak coś z ewentualnymi pytaniami zapraszam
na forum do działu poświęconego edycji 2006.)
|