PAA/BBC NewsPara brytfańskich reporterów BBC została porwana 16 lutego
tego roku. Zajmujący się sprawa Home Office do tej pory nie udzielił w tej
sprawie żadnej informacji.Dwoje reporterów - BBC nie podaje ich nazwisk - zostało
porwanych w północnym Avestanie w okolicy wsi Mała Olva. Policja avestańska nie
podaje żadnych informacji na ten temat, jednakże udało się nam dotrzeć do
informacji, według których porwania dopuścić się miały zbrojne ugrupowania
bandyckie działające jeszcze w dawnej strefie wojennej miedzy Avestanem a
Brombracja.
Mieszkańcy Malej Olvy twierdza, ze nie widzieli żadnego zajścia,
a jedynie słyszeli pojedyncze strzały w lesie nieopodal wioski. Jak się okazało,
napastnicy zastrzelili i zdekapitowali jednego avestańskiego funkcjonariusza
policji. Dwóch innych podczas pościgu zabiło dwóch podejrzanych, jednak zgubili
trop reszty grupy i porwanych w górach na granicy Brombacji i Avestanu.
Według naszych źródeł informacji, Home Office podjął w tej
sprawie wspólne działania z rządem Avestanu, podejrzewając ugrupowania
partyzanckie sprzyjające ostatniemu przywódcy komunistycznego Avestanu, Petrowi
Avesowi. Niektóre z tych luźnych ugrupowań, według źródeł zbliżonych do MI6, cechują
się wyjątkowym fanatyzmem i okrucieństwem. W szczególnych wypadkach ideologia
proavesowska stanowi wręcz przykrywkę dla działalności przemytniczej i przestępczej.
Mała Olva (populacja - 10 osób), z racji swojego bardzo odległego położenia (na
początku doliny biegnącej do granicy z Brombracja, całkowicie zaminowanej w
czasie wojny) uważana była do niedawna za absolutnie nieistotny element bezpieczeństwa
wewnętrznego Avestanu. Zarówno Home Office jak i rząd Avestanu nie udziela w tej
chwili żadnych informacji na temat porwania.
PAA 16 marca 2008
Masakra w Ljube
Wczoraj w godzinach popołudniowych, w pobliżu pasa ziemi
niczyjej w północnym Avestanie rozegrał się dramat. Na skutek strzelaniny
miedzy armia avestańska a partyzantka komunistyczna zginęło, co najmniej 5 mieszkańców
wioski i 3 partyzantów z bliżej niezidentyfikowanego ugrupowania
proavesowskiego. Ucierpieli także pracownicy prywatnej firmy wojskowej (PMC)
Shannon Securities zakontraktowani do rozminowania okolicy; jeden saper został
porwany przez partyzantów i rozstrzelany, drugi został ranny i ewakuowany przez
wezwana grupę realizacyjna. Problemy zaczęły się około południa, kiedy patrol saperski,
eskortowany przez patrol ONZ rozminował drogę do wsi. Sprzeczne zeznania świadków
mówią, że w pewnym momencie miejscowy komendant policji został postrzelony
przez niezidentyfikowanego napastnika, najprawdopodobniej snajpera
partyzanckiego, podczas pościgu za podejrzanym. Patrol ONZ ewakuował rannego i wycofał
się po stwierdzeniu, ze teren nie jest bezpieczny. ONZ w tym rejonie ma ciągle
w pamięci masakrę dokonana na posterunku w strefie niczyjej przez
niezidentyfikowane siły kilka tygodni temu.
Po kilkudziesięciu minutach, saperzy wrócili - jak twierdzi ocalały
dowódca, w celu dokończenia rozminowywania. Najprawdopodobniej do tego momentu
okoliczny las juz roił się od partyzantów. Jeden z patroli wszedł do wioski i zaatakował
saperów - w wyniku zajścia zginął jeden z mieszkańców wioski (ugodzony
siekiera), a obaj saperzy zostali ranni. Partyzanci wycofali się i po
stwierdzeniu, ze pojmany specjalista nie jest reprezentantem ONZ, zabili go.
Jego kolega do końca wzywał pomoc przez radio, co spowodowało reakcje grupy
realizacyjnej jego firmy oraz wysłanie śmigłowców do ewakuacji wioski przez
ONZ. Kilkoro mieszkańców odmówiło ewakuacji - ich ciała znaleziono po całym zajściu.
Grupa ochroniarska ewakuowała się we własnym zakresie juz podczas ataku armii
Avestanu na wieś. Podczas ataku użyto moździerzy i granatów odłamkowych, a sam
atak nosił znamiona klasycznego ataku piechoty na pozycje przeciwnika. Ci,
którzy zdecydowali się na pozostanie w wiosce, nie mieli szans na przeżycie.
Organizacja Narodów Zjednoczonych nie wydala oświadczenia w
tej sprawie. Rząd Avestanu stanowczo odmówił jakichkolwiek komentarzy.
Ewakuowanym mieszkańcom przydzielono mieszkania zastępcze w okolicznych
wioskach. Zdarzenie to po raz kolejny przypomniało o istnieniu w
Avestanie grup specjalistów niezwiązanych z żadną organizacja polityczna, zajmujących
się pełnowymiarowymi operacjami wojskowymi, a także rozminowywaniem i ochrona
osób pracujących w Avestanie, nierzadko także przedstawicieli nowego rządu
Avestanu. Shannon Securities Inc., to tylko jedna z wielu obecnych lub wchodzących
na rynek firm typu PMC. Do tej pory powszechni na Bliskim Wschodzie, najemnicy
nowego wieku najwidoczniej umacniają swoja pozycje w Europie Środkowo -
Wschodniej.
Autor: Kret
Pobierz oryginalny artykuł (.pdf): Avestańska Trybyna - 15 marzec_08.pdf
|