Start arrow Prasówka arrow Bliski Wschód w ogniu...
W skrócie
Milsim 48h 2012 Curious?
 
Bliski Wschód w ogniu... Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
06.06.2009.

New Colombia Tribune, 25.05.2009 r.

Bliski Wschód w ogniu! Ochrona własnych obywateli czy ukryty czynnik ekonomiczny?


O godzinie 5.38 w dniu 28 maja siły Rassijskie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły granicę Radestanu. Kolumny pancerne przy wsparciu lotnictwa kierują się na Dormuz, polityczne i ekonomiczne centrum Niziny Danube. Nieliczne siły Radestańczyków, złożone głównie z sił obrony terytorialnej i pograniczników stawiają zacięty opór, ponosząc duże straty. W chwili, gdy oddajemy do druku artykuł, rassijskie wojska są nie dalej niż 2 godziny drogi od miasta. Władze zarządziły ewakuację urzędów i instytucji publicznych. Od wczesnych godzin porannych trwa także exodus ludności cywilnej w kierunku stolicy kraju – Addamanu.

Przedstawiciele Moscovii powołując się na wcześniejsze ostrzeżenia wobec rządu Radestańskiego utrzymują stanowisko, że inwazja nie jest początkiem wojny a jedynie „zdecydowanym krokiem w celu ochrony żywotnych interesów Federacji Rassijskiej”.  Na zwołanej w godzinach porannych konferencji prasowej ambasador Iwan Humienko zaprzeczył określaniu interwencji mianem wojny.
- Kilkukrotnie ostrzegaliśmy władze Radestanu, że wobec  eskalacji incydentów przeciw mniejszości Rassijskiej będziemy zmuszeni użyć wszelkich dostępnych środków dla zapewnienia bezpieczeństwa naszym obywatelom – powiedział ambasador.

Namiestnik Rusłan Galijew – przewodniczący radestańskiej Rady Powierników zaapelował do władz rassijskich o wycofanie wojsk.

- Naruszenie granic Radestanu jest pogwałceniem norm prawa międzynarodowego – oświadczył przed kamerami Namiestnik Galijew – Władze rassijskie ponoszą całkowitą odpowiedzialność za zniszczenia i ofiary jakie są skutkiem użycia siły. Radestan zaapeluje o wszelką pomoc do społeczności międzynarodowej, domagając się powstrzymania agresji i zadośćuczynienia za straty moralne i materialne.

Radestańske społeczeństwo cechują jednak odmienne nastroje niż elity władzy. Zdaniem anonimowego oficera z elitarnej brygady Dżamija władze nie przykładają należytej wagi do powstrzymania agresora.
- Działania są prowadzone nieudolnie – mówi oficer – do chwili obecnej nie otrzymaliśmy pełnych rozkazów mobilizacyjnych. Informacje są sprzeczne, żołnierze grożą buntem i samowolnym udaniem się na linię walk. Trudno ich w tej sytuacji potępiać. Wielu oficerów także ma zamiar bronić ojczyzny bez względu na rozkazy.
Gwałtowny wybuch konfliktu zaskoczył zarówno opinię międzynarodową jak i niezależnych ekspertów.  W świetle zaciętych walk jak i nawarstwionych problemów między stronami raczej nie możemy oczekiwać szybkiego znormalizowania sytuacji. Możemy jedynie liczyć, że mediacja międzynarodowa i rygorystyczne sankcje zmuszą obie strony do zawieszenia broni.

Z Dormuz specjalnie dla NCT i CNN mówił Mickey O`Toole.

Pobierz wersję PDF: Radestan News4.pdf
Zmieniony ( 09.06.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2012 MILSIM 48H - Symulacja Militarna - Gra ASG
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.